Polsko-włoska winnica pod Trzebnicą rozpościera bocianie skrzydła
Winnicę L’Opera Irmina założyła wspólnie z dwójką włoskich przyjaciół – ona zawsze była bardziej od spraw organizacyjnych, oni mieli doświadczenie w uprawie i produkcji, i tym właśnie się zajmowali. Jak radzą sobie teraz, przy zamkniętych granicach?
Początki nie były może najszczęśliwsze. W 2013 roku roku we wsiach pod Trzebnicą gruchnęła wieść, że Włosi się kręcą i szukają ziemi pod winnicę. – Ceny od razu poszły 20 procent w górę -wspomina Irmina Szpak. Z przyjaciółmi z Włoch, których przywiozła na Dolny Śląsk, znali się jeszcze z czasów studiów. Ona studiowała kierunki humanistyczne i przetłumaczyła „Misia” na język włoski, mimo że jej promotor początkowo uważał, że to absurd, bo nawet Polacy nie rozumieją tego filmu. Natomiast jej przyjaciele studiowali enologię oraz agronomię na wydziałach Uniwersytetu Rolniczego, a po studiach obaj związali się z przemysłem winiarskim we Włoszech.
Tutaj pachniało przygodą
Dlaczego wybrali właśnie to miejsce na winnicę? – Uznaliśmy, że zakładanie winnicy we Włoszech byłoby jak wożenie drewna do lasu. A w 2006 roku, kiedy ten pomysł zatlił się w naszej głowie, w Polsce pierwsze winnice dopiero zaczęły powstawać. Pomyśleliśmy: a więc da się! Zapachniało nam pionierstwem i przygodą – wspomina Irmina. Przyznaje że do Polski z Włoch ciągnęła ją też tęsknota, przede wszystkim za najbliższą rodziną, która mieszka w Kujawsko-Pomorskiem. To tam- na próbę – posadzili 40 pierwszych ciepłolubnych sadzonek. W newralgicznych momentach roku temperatury schodziły tam jednak w okolice granicy ryzyka,mimo to sadzonki przetrwały. Do tematu wyboru siedliska podeszli bardzo profesjonalnie. Sprawdzili średnią temperatur z ostatnich lat w Polsce, i na tej podstawie uznali, że najlepsza będzie właśnie Trzebnica. – Zawsze jest tutaj parę stopni więcej. Pod uwagę wzięliśmy też wysokość, opady, wilgotność, wiatr raz rodzaj gleby, a także to, że wokół była strefa uprawy owoców – wyjaśnia Irmina.

Co ciekawe, z analiz wynikało, że pod względem temperatur Trzebnica miała w 2018 roku parametry zbliżone do słynnego Bordeaux. – Niektórzy się oburzają na takie porównania, my użyliśmy go w w kontekście tak zwanego indeksu Winlkera, z którego wynikało że przedział temperatur w 2018 roku Bourdeaux iw Trzebnicy był taki sam A to znaczy, że nic nie stoi na przeszkodzie by robić tu świetne wina – uważa Irmina.
Poza tym Włosi wertowali średniowieczne dokumenty papieskie w poszukiwaniu informacji, czy na tych terenach były dawniej winnice. Okazało się, że wspominał już o nich papież Innocenty III w 1216 roku, gdy biorąc w opiekę Zakon Cystersek w Trzebnicy wymieniał winnice w Stobnie, Ścinawie i Ostrowicach koło Milicza.
Rozbity bank z nagrodami
W 2013 roku szczęśliwie udało im się kupić ziemię od prywatnej rodziny – łącznie to dwa hektary na terenie gminy Węgrzynów, tuż koło Trzebnicy. Winnica to dwa hektary na wzgórzu, na wysokości około 240 m n.pm., o wystawie południowo – zachodniej. Miejsce jest przewiewne, i nie występują tu późne przymrozki.
Na wiosnę 2014 roku posadzili już pierwsze sadzonki – stawiając na odmiany hybrydowe: solaris, heliosa, cabernet cortis i baron. W drugim nasadzeniu doszły jeszcze: chardonnay, bronner, merlot i cabernet cantor.
– Tutaj tak wszystko szybko rośnie, że wręcz trzeba bardzo uważać – mówi Irmina. Winiarnia – niewielka, ale wyposażona w nowoczesny i najwyższej jakości sprzęt znajduje się na skraju Trzebnicy. Ciekawostką jest to, że butelki sprowadzane są prosto z Toskanii – historycznej huty szkła Vetreria Etrusca.

Pierwszy rocznik wypuścili w 2017 roku, a Sol Sol 2017 przyniósł im pierwszą nagrodę: brązowy medal na międzynarodowym konkursie winiarskim Wine Expo Polska 2018, Rok później rozbili bank: Triada 2018 wróciła z Expo ze złotem, Sol Sol ze srebrem, a Czas na 2018 z medalem brązowym. A do tego Czas na 2018 zdobyło srebrny medal na międzynarodowym konkursie Grand International Wine Award Mundus Vini 2019.
Andra Tutto bene!
Nie od początku było jednak tak różowo. O trudnościach i o tym, że jednak wszystko zakończyło się szczęśliwie, przypominają dziś dwa bociany, umieszczone na główkach win z winnicy L’Opera. – Dlaczego dwa bociany? – Irmina opowiada, że gdy posadzili pierwszy hektar to powierzyła pole rolnikowi. – Ale się nie wywiązał, pole nam zarosło. Idziemy tam z chłopakami i ja z enologiem już prawie płaczę: sadzonki były w wysokiej trawie, wszystko było w trawie A nasz agronom się śmieje. Pytamy go – co się stało? A on mówi: wy się nic nie martwcie i pokazuje nam dwa bociany na polu – będzie dobrze! („andra tutto bene!”). Dla Włochów bociany to szczęśliwy znak. Zaczęłam dzwonić po znajomych w Trzebnicy, przyszli całymi rodzinami, zaczęli wyrywać chwasty ręcznie i udało się uratować winnicę. Pomogły nam te bociany – opowiada Irmina.

A jak radzą sobie teraz, przy zamkniętych granicach?
– Chłopaki powinni być teraz tutaj i zajmować się przycinaniem krzewów. Ale utknęli w północnych Włoszech – opowiada Irmina, która w tej sytuacji chwyciła za sekator i sama ruszyła w pole.
Koledzy doradzają jej zdalnie. – Przez telefon wymieniamy uwagi. Ja wysyłam im zdjęcia, a oni mi filmiki z instrukcjami, jak i co powinnam zrobić – mówi Irmina.
Poza pracą fizyczną ma winnicy mnóstwo papierów do ogarniania, a odkąd wszystkie restauracje i wine spoty, które były ich głównym kanałem dystrybucji się zamknęły,od rana do nocy wisi na telefonie.
– Do przycięcia zostały jeszcze tylko dwa rzędy. Damy radę – zapewnia Irmina. Ich winnica jest częścią Stowarzyszenia Winnice Dolnośląskie, które w związku z zamknięciem restauracji i sklepów branżowych uruchomiło sklep internetowy (www.pijdolnoslaskiewino.pl), apelując jednocześnie do rządu o zmianę przepisów dotyczących sprzedaży alkoholu przez internet. – Nie mamy na co czekać, sprzedaż online to teraz dla nas jest jedyne wyjście, inaczej upadniemy wszyscy – uważa Irmina.
Co dalej? – Tego nie wiemy, ale staramy się być dobrej myśli. Jak już to wszystko minie, zapraszamy wszystkich gorąco do naszej winnicy, na wielką polsko-włoską imprezę z dobrym winem w roli głównej.
***
Winnica L’Opera ul. Węgrzynów, 55-100 Trzebnica. Tel: +48 697 036 868 www.winnicalopera.pl
Jak bezdotykowo kupić wino i inne produkty lokalne? Kliknij tu: Zapraszamy na Bezdotykowy Jarmark Żywności.