Oleje z Doliny Baryczy
Tłoczone na zimno, niefiltrowane, wartościowe i zawsze świeże. Magdalena Dwornikowska opowiada o tym, jak i z czego wytwarza swoje oleje. I dlaczego trzeba na nie czekać.
Zaintrygowały mnie oleje z wiesiołka i konopii siewnej.
Magdalena Dwornikowska: – Kiedy zaczynałam, skupiłam się na naszych rodzimych, znanych ziarnach. Zaczynałam od olejów lnianego, rzepakowego, słonecznikowego, z ostropestu. Oleje z wiesiołka i konopii siewnej, roślin też uprawianych w Polsce, zaczęłam tłoczyć ze względu za zapytania. Klieci podrzucili mi te pomysły. Pytają też o olej kokosowy, ale tu najprawdopodobniej się nie złamię. Niezmiennie uważam, że powinniśmy spożywać te ziarna, które rosną na naszych rodzimych terenach.
Jakiego ziarna pani używa?
– Kupuję tylko atestowane, od sprawdzonych dostawców. Ziarno musi być bardzo czyste, na poziomie 99,99%, – 99%. Wszystko robię sama: od momentu zakupu ziarna, przez tłoczenie, po rozlewanie. Lubię zapach tłoczonego oleju. Nie tłoczę na zapas, sprzedaję tylko świeży olej.

Jakie znaczenie ma tłoczenie na zimno?
– Pozwala zachować wszystkie właściwości oleju, w tym jak najwyższy poziom nienasyconych kwasów tłuszczowych. One są bardzo wrażliwe na tlen i wyższe temperatury. Tłoczenie na zimno polega na tym, że nie przekracza się temperatury 40 st. C by zachować jak najwyższy poziom kwasów tłuszczowych , witamin i minerałów . Poza tym, nie filtruję olejów, niczego nie przyśpieszam: oleje muszą poczekać w lodówce, a w tym czasie grubsze i cięższe centki ziaren same opadają na dno. Później, już po przelaniu do butelek, powstaje jeszcze niewielki naturalny osad z najdrobniejszych centek ziaren. Taki olej ma pełen bukiet smakowy, naturalny zapach i świetne walory zdrowotne.
Jakie to walory?
– Na przykład oleje lniany czy rzepakowy mają bardzo dużo Omega 3, wiesiołek bardzo dobrze działa na skórę, olej z czarnuszki ma właściwości przeciwzapalne. Na mojej stronie internetowej każdy z ośmiu olejów, które tłoczę, jest opisany szczegółowo.
Jak przechowywać świeże oleje, żeby zachować ich właściwości?
– W ciemnych butelkach, dobrze zakręcone, koniecznie w lodówce.
Ma pani w planach nowe rodzaje olejów?
– Myślę o gorczycy. Zgłębiam wiedzę na temat oleju musztardowego, dosyć pikantnego w smaku wspomagającego przy chorobach sercowych. Jednak nie chodzi mi o to, żeby bardzo poszerzać asortyment. Olej można zrobić właściwie z każdego ziarna oleistego, ale dbam przede wszystkim o to, żeby zachowywać stale tę samą jakość.
***
Więcej informacji o olejach z Doliny Baryczy najdziecie na stronie www.olejezdoliny.pl oraz na facebooku https://www.facebook.com/olejezDoliny